Londyn, Przemyślenia

Dlaczego nie chciałbym wrócić do Polski?

Nie chciałbym wrócić do Polski

Niedawno pisałem dlaczego chciałbym wrócić do Polski. Dla zachowania równowagi trzeba też napisać o tym dlaczego nie za bardzo ciągnie mnie z powrotem. Jest takie powiedzenie, że trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie. Po tej akurat jest.

Polska jest droga

I nie mówię tutaj o fanaberiach tylko o codziennym życiu. Żywność, chemia, elektronika, paliwo. Ceny są iście zachodnie dlatego zwykle życie wydaje się być uciążliwe i stresujące. Te same produkty mogę kupić w UK po zbliżonych cenach. Zmienne jest to, że moja siła nabywcza jest x5 taka jak w Polsce.

Po co się tak szarpać z codziennością skoro nie trzeba? Kupiłem aparat fotograficzny w grudniu. Tutaj zapłaciłem 2 400 zł, w Polsce ten sam 2 999.

Żyje się łatwiej.

 

Praca

Jednym z powodów dlaczego warto mieszkać w Londynie jest rynek pracy i szanse z tym związane. Firmy jedna naprzeciwko drugiej i jeśli jesteś specjalistą to masz w czym przebierać. I chociaż rynek jest konkurencyjny to nie ma czym się przejmować. Zawsze coś się znajdzie.

Oprócz pracy na etacie jest mnóstwo szans na założenie i rozwijanie własnego biznesu czy budowanie kontaktów. Tutaj sky is the limit.

 

Polityka

Śledzę politykę regularnie i nie do końca podoba mi się to co widzę. PiSowi udało wstrzelić się w koniunkturę gospodarczą, dzięki czemu realizują swoją rozbudowaną politykę socjalną. W międzyczasie próbując wprowadzić nowe podatki, aby zdobyć finansowanie dla swoich pomysłów.

Moim zdaniem, zamiast dawać wystarczy oddać, a ludzie sami zdecydują czy chcą mieć dziecko, odłożyć na lokatę czy kupić nowy samochód. Poza tym wzrost gospodarczy można wykorzystać do zbalansowania budżetu i spłacania długów.

Najzwyczajniej boję się co się wydarzy, kiedy przyjdzie spowolnienie lub kolejny kryzys.

 

Brak tolerancji

Wiem, wiem. Europa zachodnia płonie, multi-kulti nas wyniszczyło i za parę lat to będzie jeden wielki kalifat. Wszystkiemu winny jest każdy kto nie jest białym, heteroseksualnym katolikiem. Oprócz nich to jeszcze Azjaci zasługują na mieszkanie w Europie. Tak poza tym to nikt.

Najważniejsze, żeby żaden homoseksualista nie chodził z drugim za rękę na ulicy. Trzeba ludzi pilnować, a resztę „tępić”.

Jestem jednak liberałem w tej materii i nie poczuwam się do mówienia ludziom jak mają żyć lub co kiedy robić. Na przykład zakupy w niedziele lub nie.

nie chciałbym wrócić do Polski

Wszędzie spiski

Mam wrażenie, że każda niemiecka inwestycja jest okrzyknięta spiskiem naszych zachodnich sąsiadów. Do tego dostają zachęty podatkowe, żeby wydawać te pieniądze w Polsce. Jakoś mało kto potrafi docenić to co mamy. Gdyby nie taka fabryka to ludzie często nie mieliby pracy w ogóle.

Rozumiem, ze lepsze bezrobocie niż „praca u Niemca”?

Podobnie ma się każdy temat poruszony przez Gazetę Wyborczą czy cokolwiek sponsorowanego przez G. Sorosa. Ludzie nawet nie chcą słuchać, bo wiadomo, że całe przedsięwzięcie ma za zadanie zdestabilizować sytuację w Polsce. Zachód stara się powstrzymać Polskę przed zostaniem imperium.

Akurat dzięki artykułowi z Gazety Wyborczej dowiedziałem się, że istnieje taka organizacja jak Polish Professionals in London. Poznałem tam wiele interesujących osób, a znajomość jednej z nich doprowadziła mnie do miejsca, w którym jestem dzisiaj.

 

Właśnie z tych kilku powodów nie ciągnie mnie z powrotem do Polski. Nasłuchiwać się o końcu świata spowodowanym islamizacją. O Unii Europejskiej, która okupuje kraj. Tak średnio trochę.