Londyn

Dlaczego Theresa May przegrała wybory?

W Wielkiej Brytanii kontynuacja politycznego chaosu trwa w najlepsze. Niecały rok temu świat zszokowała informacja o wyniku brytyjskiego referendum. Wychodzi na to, że czerwiec nie jest najlepszym miesiącem dla partii Konserwatystów. Przyspieszone wybory, które odbyły się 8 czerwca zakończyły się niespodziewanym wynikiem. Partia ta straciła większość parlamentarną i chociaż wygrała wybory to ten wynik wydaje się być papierowy. Każdy rozprawia o tym dlaczego Theresa May przegrała wybory.

Po co robić przyspieszone wybory skoro ma się większość?

Theresa May, 18 kwietnia ogłosiła chęć przeprowadzenia przyspieszonych wyborów. Ostatnie odbyły się w 2015 jeszcze pod wodzą Davida Camerona i zakończyły się one niespodziewaną wygraną Torysów w której uzyskali większość parlamentarną mogąc samodzielnie sprawować władzę. Wydaje się, więc być nierozsądne przeprowadzanie wyborów. Aby zrozumieć decyzję Pani May należy wziąć pod uwagę dwa fakty:

1) Sondaże Partii Konserwatywnej i Partii Pracy, stan na kwiecień

Patrząc na kwietniowy wycinek rzeczywistości i sondaże nie ma co się dziwić, że ktoś myślał o przyspieszonych wyborach, zwłaszcza Konserwatyści. W niektórych momentach mieli oni nawet 20% przewagi nad drugą partią po nich. Gdyby głosowanie odbyło się w tamtym momencie Torysi zdobyliby największą ilość miejsc od wygranej M. Thatcher w 1983 roku. Spekulowano nawet o przewadze sięgającej 100 miejsc.

2) Brexit

Czym byłby jakikolwiek wpis o brytyjskiej polityce bez wspominania tego magicznego procesu opuszczenia przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej? Chociaż minęło już prawie 12 miesięcy od referendum to naród wciąż jest podzielony. Okazuje się, że nie tylko naród, ale również partia rządząca. Spór dotyczy tego jak ma wyglądać Brexit. Otóż posłowie są podzieleni według dwóch opcji:

Soft Brexit – Wielka Brytania wychodzi z UE, ale nadal jest członkiem wspólnego rynku europejskiego i swoboda przepływu ludzi pozostaje niezmieniona.

Hard Brexit – Zjednoczone Królestwo wychodzi ze struktur Unii nawet jeśli oznacza to wprowadzenie taryf handlowych między tymi dwoma podmiotami. Dodatkowo będzie mogła samostanowić o liczbie i charakterze imigrantów przybywających do kraju.

Zdobywając większą ilość posłów w parlamencie Theresa May chciała zapewnić sobie elastyczność podczas negocjacji. Mogłaby wtedy dobrać gabinet, który forsowałby podobne do niej poglądy (hard Brexit).

Oficjalnie: chce mieć poparcie narodu, że jej linia negocjacyjna jest właściwa. Prosi o danie jej personalnego mandatu do rządzenia.

5 powodów, przez które Theresa May przegrała

1) U-Turn

W Wielkiej Brytanii w polityce funkcjonuje pojęcie U-Turn, czyli kompletnej zmiany swojego zdania na przeciwne. Można to sobie zobrazować jako zawracający samochód.

Tym też rząd Pani May popisał się w mniej niż 12 miesięcy:

a) w budżecie na przyszły rok zapowiedzieli wzrost podatku dla samozatrudnionych o 1%, parę dni później wycofali się z tego

b) Theresa May wielokrotnie pytana o to czy będzie dążyła do przyspieszonych wyborów odpowiadała, że nie. W BBC pokusili się nawet o policzenie ile razy zaprzeczała. Otóż między czerwcem 2016, a kwietniem 2017, czyli w przeciągu 9 miesięcy Teresa siedmiokrotnie mówiła, że nie będzie wyborów. 🙂

c) Dementia tax – podatek związany z opieką nad starszymi osobami w ich domach. Osoby z majątkiem (wliczając wartość domu) powyżej 100 000 GBP będą musiały zapłacić za opiekę (wcześniej było to 23 250 GBP w gotówce). Ogłoszenie tego punktu programu wyborczego (piątek) wywołało oburzenie w społeczeństwie. Przez weekend kilku polityków zaprzeczyło, że będzie górny limit wysokości opłat. Natomiast już w poniedziałek Theresa May wyjaśniła, że górny limit zostanie wprowadzony. Zaprzeczyła, że jest to U-Turn, a jedynie wyjaśnienie. 🙂

Pani Premier została uczczona video na YT. Tytuł nie napawa optymizmem: kłamca, kłamca.

2) Zwolenniczka pozostania UK w UE

Zanim Theresa May została szefem rządu, który ma przeprowadzić Brexit orędowała za pozostaniem Wielkiej Brytanii w Unii. Wiele osób podważa starania premier, która nie wierzy w to o co walczy. Sama pytana w mediach czy jest za Brexitem wymijająco odpowiadała, że robi to za czym głosował naród.

Theresa May przegrała wybory

3) Zamach – cięcia w policji

Do przegranej Theresy May w wyborach dołożyli się jeszcze terroryści swoimi zamachami. Zwłaszcza tym ostatnim atakiem w Londynie. W kraju wybuchła debata nad cięciami w służbach mundurowych, do których premier przyczyniła się będąc ministrem spraw wewnętrznych przez ostatnie 7 lat. Pod jej pieczą liczba policjantów w Anglii i Walii spadła o ponad 46 tysięcy lub 19,5%.

Zadziałało proste skojarzenie przyczynowo skutkowe: mniej policjantów = mniejsze bezpieczeństwo = mniej zasobów do zapobiegnięcia atakom terrorystycznym = doszło do zamachów

4) Za daleko od wyborców

Jeśli ktoś miał okazję śledzić chociaż przez chwilę wybory w USA to mógł zauważyć znaczącą różnicę w sposobie komunikacji z wyborcami jaką zaprezentowali Donald Trump i Hilary Clinton. Ona, świetnie wytrenowana polityk, aczkolwiek zdystansowana. On, show-man z charyzmą i talentem mówienia do ludzi. Przybił spontaniczną piątkę, wziął dziecko na scenę.

Chociaż porównanie Corbyna i Trumpa jest bardzo nie na miejscu to coś ich łączy – mówią przekonująco i są przystępni dla wyborców. Mówią tak jakby im zależało. W porównaniu do obydwu Pań, które są robotami powtarzającymi slogany, to wypadają dużo, dużo lepiej.

Przypomina mi się fenomen Pawła Kukiza w wyborach. Chociaż ludzie wiedzieli, że jet muzykiem i z polityką to ma mało wspólnego to kiedy go posłuchasz to słyszysz silne przekonanie i wiarę w to co mówi.

To jest bardzo ciężkie do udawania, a robi ogromną różnicę. Wyborcę niełatwo jest oszukać. 🙂

5) Niezrozumienie problemów ludzi

Przed przegraną w wyborach Theresa May szła na ustach z linią twardego Brexitu. Co by się nie działo to wychodzimy, zamykamy granice i koniec z tym wszystkim. Trochę się kobieta zdziwiła, że to akurat nie zadziałało. Brexit Brexitem, ale naród ma jeszcze swoje problemy niekoniecznie związane z imigrantami.

Niedofinansowana służba zdrowia, starzejąca się infrastruktura, a przede wszystkim rosnąca inflacja i spadek realnej płacy dało się odczuć społeczeństwu. Nieciekawe perspektywy rysują się przed obecnym pokoleniem Millenialsów, którzy są pierwszą generacją biedniejszą od swoich rodziców.

Niestety Pani May nie przedstawiła żadnego rozwiązania na te palące ludzi problemy.

Z uporem maniaka powtarzała hasło: silna i stabilna opierając swoją kampanię jedynie na Brexicie. Jak widać to nie zadziałało. Stabilność była jej wytykana właśnie kiedy dochodziło do zmiany zdania.

Theresa May przegrała wybory i to sromotnie. Chociaż Konserwatyści są nadal największą partią to stracili samodzielną większość.

Co więcej, Theresa May umieściła tweeta przed wyborami, w którym napisała, że jeśli straci 6 miejsc to Jeremy Corbyn (lider opozycji, Partii Pracy) będzie negocjował z Europą. Straciła 13 i nie zrezygnowała po ogłoszeniu wyników, ale wzięła się za formowanie rządu.

Theresa May przegrała wybory

Za tydzień, 19 czerwca, rozpoczynają się negocjacje z Unią Europejską, a Wielka Brytania jest w politycznej rozsypce. Prawda jest taka, że sami nie wiedzą jakiego Brexitu chcą i jak to zrobić.

Politycznego chaosu ciąg dalszy. Możliwe, że niedługo pożegnamy się z Panią May, a brytyjscy wyborcy znów pójdą do urn…