Kariera

5 prostych kroków do poprawy swoich finansów

poprawa finansów

Nie masz przypadkiem wrażenia, że pracujesz coraz ciężej, zmieniasz pracę, dostajesz awans, a pieniędzy w sakiewce niekoniecznie jest więcej? Jak to możliwe, że przy Twoich najszczerszych chęciach i wzmożonej pracy poziom konta jest jaki był? Niestety finansów osobistych nie uczymy się w szkole, a szkoda. Zaoszczędziło by nam to masę trudów i przede wszystkim pieniędzy.

Od kiedy pamiętam z pieniędzmi było mi nie po drodze. Całe życie coś mało ich miałem, a jak już jednorazowy zastrzyk gotówki pojawił się w moich rękach to momentalnie znikał. Nigdy nie zastanawiałem się co mogłoby być tego powodem. Najłatwiej było zwalić, że przecież wszystko jest drogie i kosztuje, a przecież pensje są jakie są.

W końcu nadszedł czas refleksji kiedy znajomy kupił sobie wypasiony gadżet, a pracował jedynie dorywczo. Coś mnie ukłuło. Była to zazdrość. Nie wiedziałem jak on to zrobił, jakoś mnie to ominęło. Ominęła mnie jego zaradność, powściągliwość i dyscyplina. Dopiera ta sytuacja uświadomiła mi, że problem nie leży w świecie tylko w moich złych nawykach.

Robiąc gruntowny przegląd finansowych nawyków zorientowałem się jak wiele rzeczy można poprawić. Dzisiaj chcę podzielić się tą wiedzą z Tobą. Poznaj proste kroki prowadzące do natychmiastowej poprawy finansów.

 

1) Sprawdź wyciąg bankowy z ostatnich 30 dni

Weź kartkę papieru lub odpal excela. Na górze wypisz swoją wypłatę/wpływ gotówki na konto. Następnie odejmij wszystkie niezbędne wydatki takie jak czynsz, rachunki, transport z i do pracy oraz jedzenie (zakupy do domu, nie jedzenie na mieście). Powinna wyjść Ci kwota X.

Teraz sprawdź ile z tej kwoty zostało Ci na koniec miesiąca. Moim założeniem jest oszczędzić minimum 50% z kwoty po odjęciu obowiązkowych wydatków. A Ty ile oszczędziłeś?

Sprawdź ile wydajesz na impulsywne zakupy, jedzenie na mieście lub inne niekoniecznie niezbędne rzeczy. Czy naprawdę musisz przeznaczać tyle na rozrywkę?

Najczęstszą przyczyną braku wzrostu oszczędności jest wzrost konsumpcji. Mam więcej to wydam więcej. Proste i bardzo zgubne.

 

2) Załóż budżet

W finansach osobistych problemem nie jest zbyt niski miesięczny przychód. Jest nim nieumiejętne zarządzanie środkami, które mamy do dyspozycji.

Rozpisz sobie miesięczny budżet, w którym uwzględnisz miejsce na oszczędności. Po odjęciu obowiązkowych kwot stwórz 3 kategorie:

a) edukacja,

b) rozrywka,

c) do skarpety (minimum 50%)

Teraz najważniejsze. Zaskórniaki mają od razu zniknąć z Twojego konta tj przelej je na dedykowane konto oszczędnościowe lub trzymaj w gotówce. Cokolwiek co Cię powstrzyma przed ich dotykaniem.

Świetnie pasuje tutaj cytat Warrena Buffetta. Najbogatszego inwestora świata.

Nie oszczędzaj tego, co ci zostanie po wydatkach. Wydawaj to, co ci zostanie po odłożeniu oszczędności.

 

3) Zainwestuj

Pieniądz, który nie pracuje to pieniądz, który traci. Spotkałem się z wieloma opiniami, że obecnie lokaty dają tyle co nic. Prawdą jest, że milionów się nie zarobi, ale 3% mieć jest lepszą alternatywą niż 0%.  No chyba, że znasz inne formy inwestowania przynoszące lepszą stopę zwrotu.

Jeśli kilkanaście złotych z lokaty to dla Ciebie nic to napisz do mnie. Chętnie przygarnę nawet taką sumę. Ja nie pogardzę. Grosz do grosza i będzie…

poprawa finansów 2

 

4) Poproś o podwyżkę

Do tematu poprawy finansów osobistych można zawsze podejść z dwóch stron. Z jednej strony mamy to co wydajemy i nad czym mamy kontrolę. Z drugiej to co zarabiamy i nad czym nie do końca panujemy, aczkolwiek mamy na to  wpływ.

Zdaję sobie sprawę, że rozmowa o pieniądzach jest dla wielu krępująca i lepiej czujemy się kiedy jej unikamy. Jednak naciskam na dobre przygotowanie i podjęcie tego wysiłku. Gra jest warta świeczki, bo chodzi tutaj o Twój dobrobyt i zasobność portfela.

Żeby pomóc Ci z w tej rozmowie popełniłem ten oto poradnik, który odpowie na pytanie jak dostać podwyżkę?

 

5) Znajdź dodatkowe zajęcie

Wolne weekendy to nie jest idealny czas na pracę, ale czasami na krótką metę popłaci znaleźć dodatkowe zajęcie. Sam przez kilka tygodni pracowałem w weekendy w sklepie. Nie było łatwo, ale dało się to pogodzić z pełnym etatem w tygodniu.

Finansowo w krótkim czasie można wyjść na swoje. Rozejrzyj się w swojej okolicy za dodatkowym zajęciem i pamiętaj: żadna praca nie hańbi. Możesz popytać znajomych. Może jest potrzebna jednorazowa pomoc? 50, 70 czy 100 zł. Zawsze się przyda do skarpety. 🙂

 

Podsumowanie

Walcząc o poprawę stanu finansów osobistych wystarczy kierować się zdrowym rozsądkiem i pragmatyzmem. No i oczywiście matematyką. Mamę oszukasz, tatę oszukasz, mnie oszukasz, ale matematyki nie oszukasz. 🙂

Nawet 50 zł miesięcznie to jest coś. W ciągu roku to już będzie 600 zł, a co byś nie zrobił to ten czas i tak przeminie. Lepiej jest chyba mieć te parę set złotych więcej niż mniej? Zgodzisz się ze mną? 🙂

Gdzieś trzeba zacząć, więc do roboty – działaj, działaj, działaj.

 

Powodzenia i wytrwałości w oszczędzaniu!

Jeśli ten wpis był dla Ciebie choć trochę przydatny to zachęcam do polubienia mój fanpage na facebooku.